niedziela, 3 marca 2013
Od Capricji C.D. Picalla
Poszłam z Picallo nad wodospad. Tam trochę poślizgaliśmy się na lodzie, by potem paść w otchłań puszystego śniegu :3 Po chwili basior się odezwał.
- Em ... Czy ty chciałabyś być alfą ?
- Ale w jakim sensie.
- No ... Em ... Być ze mną ... - trochę mnie to oburzyło i zszokowało. On chyba myślał, że "lecę" na niego z powodu pozycji w watasze.
- Czy ty sobie ze mnie żartujesz? - zapytałam z ironią.
- Ale o co Ci chodzi?
- Czy ty myślisz, że zakochałam się w tobie z powodu stanowiska alfy!?
- E... Oczywiście, że nie!
- Słuchaj! Jeżeli myślisz, że jestem zwykłą dzi*ką, która będzie z tobą by być alfą to się grubo mylisz! - warknęłam po czym odbiegłam... Tym razem z nieudawanym płaczem.
Czy on na prawdę myśli, że jestem jakąś nierządnicą? Zaproponuje mi stanowisko i od tak wskoczę z nim do łóżka? Ech... Myślałam, że jest inny... Że naprawdę mu na mnie zależy...
~kilka tygodni później~
Codziennie widuję się z Picallo i to straszliwie mnie dobija. Bardzo mi na nim zależy i teraz żałuję, że mu wtedy odmówiłam. Gdybym tego nie zrobiła teraz bylibyśmy szczęśliwą parką (może ze szczeniakami) i zbędne by było patrzeć jak inne wadery się do niego kleją.
Właśnie czesałam sobie włosy, gdy do jaskini wszedł samiec alfa.
- Capi jak tak dłużej nie mogę. - powiedział na "start". Ja odwróciłam się do niego z trudem powstrzymując łzy (zawsze tak mam, gdy coś mi ciężko powiedzieć).
- Mi również, ale... Ech... - nie wiedziałam jak mu to powiedzieć więc z gracją do niego podeszłam, chwyciłam za futerko na torsie, przyciągnęłam do siebie i namiętnie pocałowałam. - Jeżeli bycie twoją partnerką wiąże się z byciem alfą to się zgadzam. - mruknęłam mu do ucha ^.^
<Picallo, dokończysz :*?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz