piątek, 1 lutego 2013
Od Capricji C.D. Picalla
Picallo zaprowadził mnie na tereny watahy. Pomimo, że na początku robiłam słodkie minki, by się czegoś dowiedzieć teraz... chyba... się w nim zauroczyłam? Zauroczenie to jeszcze nie miłość, ale blisko krok do zakochania. Długo szukaliśmy odpowiedniej dla mnie jaskini. Po jakimś czasie wybrałam, dużą, przestronną zaraz obok jaskini Picalla...<3 Lubie luksusy więc tutaj nie będzie mi źle. Gdy weszłam do środka odparłam, że na 1000% chcę tą. Basior się zgodził i... pocałował mnie w policzek! Mimo, że nie za bardzo lubię, gdy obcy to robią jego całus sprawił, że się zarumieniłam.
- Przepraszam. - powiedział zawstydzony.
- Nie ma za co. - odparłam szeroko się uśmiechając. - To ja powinnam pocałować Ciebie za to, że mi zaufałeś i przyjąłeś do watahy. - ja również pocałowałam go w policzek.
- Hehe... - szepnął i nagle zauważyłam jak do jaskini Picalla zbliża się jakaś wader.
- Kto to? - spytałam.
<Picallo, oświeć mnie>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz