poniedziałek, 4 lutego 2013

Od Macka

Chodziłem po lesie z opuszczoną głową.
I co ja teraz zrobię?-zadawałem sobie to pytanie.
W.-Coś tam zrobisz.
Zobaczyłem przed sobą jakiegoś basiora(samca).
W.-Co robisz na terenach mojej watahy?!
M.-Przepraszam już sobie idę.Szukałem watahy.
W.-Czekaj.Ja mam jedną.Możesz dołączyć jeśli chcesz.
M.-Dobra.Dzięki.Jestem Mack a ty?
W.-Nie ma za co.Ja jestem Picallo.
M.-OK.Milo mi cię poznać.Idziemy?
P.-Mi ciebie też.Tak chodź.
Po kilku minutach dotarliśmy do watahy.
M.-Dzięki, że mnie przyjąłeś.
P.-E tam.Drobnostka!
M.-OK.
P.-Chodź pokażę ci twoją jaskinię.
M.-Nie trzeba.Znajdę sobie jakąś przyjemną.
P.-OK.Jak chcesz.
M.-OK.To cześć.
P.-Cześć.
I tak tutaj dołączyłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz